czwartek, 2 grudnia

Sprawdzić – nie sprawdzić?

Czasem nie mamy pewności, co może znaczyć pierwszy zakład podczas licytacji. Jedyne pewne to jest to, że choć stawiający może mieć cokolwiek, to pierwszy sprawdzający gracz, musi już coś mieć na ręku. Jeżeli jesteśmy kolejni w licytacji, to musimy wykazać odrobiną analitycznego myślenia.

Po pierwsze, trzeba zastanowić się nad tym, jaki układ kart mógłby mieć pierwszy stawiający. Po drugie, zastanówmy się, dlaczego pierwszy sprawdzający gracz tak zareagował. Ponieważ sprawdził jako pierwszy, to należy założyć, że ma dość dobry układ kart.

Musimy znaleźć powód, dla którego gracz przed nami sprawdził. Czy ma nędzną rękę, z którą może pokonać tylko gracza blefującego i ma nadzieję, że nie sprawdzimy? A może jego karty nie są najmocniejsze, ale sprawdził, bo pula jest wysoka. Albo, może ma najlepszy możliwy układ kart i sprawdził w nadziei, że też sprawdzimy, a być może nawet podbijemy?

Dobrze jest znać gracza, którego grę próbujemy odczytać. Podaję cztery proste pytania, które możemy i musimy sobie zadać.

  1. Czy stawiający jest typem loose i czy pierwszy sprawdzający także należy do tego typu graczy? Jeżeli tak, to zarówno jeden, jak i drugi mogą mieć cokolwiek. Jeśli jesteśmy niezdecydowani, to w tym przypadku powinniśmy raczej sprawdzić.
  2. Czy stawiający jest typem loose i czy sprawdzający jest typem gracza ostrożnego? Jeżeli tak, to możemy być pewni, że sprawdzający dobrze odczytał stawiającego i liczy na wygraną. To ułatwia nam podjęcie decyzji o spasowaniu.
  3. Czy stawiający jest typem gracza ostrożnego, a sprawdzający typem gracza loose? Gracz ostrożny, który jako pierwszy stawia, jest zdolny do wykonania blefu w takim przypadku. Gracz loose jest zdolny do sprawdzenia mając cokolwiek. Powinniśmy rozważyć, czy nie warto częściej w takich sytuacjach sprawdzać, chyba że mamy pewność, że pierwszy gracz nie ma zwyczaju blefować będąc na wczesnej pozycji, lub wiemy, że zwykle czeka z dobrym układem startowym.
  4. Czy obaj, stawiający i sprawdzający, reprezentują typ graczy ostrożnych? Jeżeli tak, to zazwyczaj będziemy potrzebować dobrych kart na ręku, aby spokojnie sprawdzić.

Rozpatrując tę sytuację, podstawowe pytanie musi brzmieć: Czy ci przeciwnicy są dobrymi graczami? Im są lepszymi, tym większym zaufaniem powinniśmy darzyć pierwszego sprawdzającego. Pierwszy sprawdzający jest kluczowym czynnikiem w tym równaniu. Jeżeli wiemy, że jest dobrym, solidnym, doświadczonym graczem podejmującym właściwe decyzje, to możemy – odpowiednio do sytuacji – tę wiedzę wykorzystać.

Istnieje proste ćwiczenie, które ułatwi nam podjęcie właściwej decyzji, a które możemy wykonać podczas kolejnych rozdań.
Grając następnym razem, powinniśmy odnotować te momenty, gdy wykonaliśmy tego typu sprawdzenie przy river. Trzeba zapamiętać ile BB (big bet) wygraliśmy i ile przegraliśmy, będąc w takich sytuacjach. Gdy wykonaliśmy call i przegraliśmy rozdanie, traktujmy to jako przegraną jednego BB. Jeżeli wygraliśmy rozdanie, policzmy liczbę BB w puli i odejmijmy od niej nasz zakład sprawdzający. Należy tylko na bieżąco sumować zakłady wygrane i przegrane. Naszym celem jest utrzymanie zawsze dodatniego wyniku. Jeżeli otrzymamy ujemny (czyli więcej przegranych niż wygranych), będzie to oznaczać, że nie darzymy pierwszego sprawdzającego wystarczającym zaufaniem i zbyt często sprawdzamy.

Właściwa decyzja w takiej sytuacji jest bardzo ważna, ponieważ stwarza możliwość popełniania błędów wielokrotnie w trakcie gry. Gdy mamy możliwość postawienia wielu BB w ciągu godziny, to widać, że błędna strategia może mieć natychmiastowy skutek i przynieść znaczne straty. To jest jeden z aspektów gry, nad którym trzeba popracować. Życzę powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

− 3 = 5