środa, 17 sierpnia

Psychologia pokera

Wyobraź sobie taką sytuację: grasz w ważnym turnieju WPT. Siedzisz przy stole już od wielu godzin, w końcu jesteś na ostatniej prostej. Czujesz potworne zmęczenie, a twój przeciwnik jest właścicielem jednej, dwóch, nie – trzech bransoletek WSOP. Czyli nie jest wesoło. Myślisz sobie: No cóż drugie miejsce też nie jest złe, prawda? Nieprawda! Musisz wziąć głęboki wdech, dać odetchnąć swojemu umysłowi i nagle… Bang! Znowu jesteś w grze.

Powyższa rada pochodzi od Jacka Llewellyna, fundatora Centrum Wygrywania (Center of Winning Performance). Pewnie myślisz sobie, że albo ten cały Jack sam jest umysłowy, albo całą winę za wszystkie przegrane możesz teraz zwalić na swoje złe oddychanie. Nie jest to takie proste, ale wiele z rad Llewellyna możesz uznać za ważne i pomocne, dlatego czytaj dalej.

Gracze w pokera wydają sporo pieniędzy na książki, które mają im pomóc poprawić strategię gry, ale rzadko myślą o psychologicznych aspektach pokera. Jack Llewellyn, autor książki poświęconej zagadnieniom związanym z psychologią pokera, pracuje na co dzień jako psycholog w drużynie bejsbolowej – Atlanta Braves. W swojej karierze pracował także z golfistami, kierowcami i piłkarzami.

Od pewnego czasu Jack skupia uwagę na pokerze. Pod swoje skrzydła wziął profesjonalnego gracza pokerowego Rogera Ledforda i stara się wpłynąć na psychologiczne aspekty jego gry. Zarówno bowiem Roger, jak i Jack są przekonani, że największą przeszkodą, którą trzeba pokonać na drodze od grania z płotkami do stania się najwyższej klasy graczem, jest odpowiednie nastawienie i przygotowanie psychiczne. Na rynku jest mnóstwo materiałów, książek, filmów, z których uczysz się jak stać się dobrym graczem, mówi Jack Llewellyn. Kiedy już posiądziesz całą tę wiedzę, wówczas o tym, czy wygrasz, czy przegrasz decyduje twoje nastawienie do gry.

Czadowo! Czyli wystarczy, że odpowiednio się nastawię, a mogę rzucać robotę i zostać gwiazdą pokera? No, nie do końca. W czym więc rzecz? Wszystko polega na opanowaniu umiejętności robienia sobie przerwy właśnie wtedy, kiedy nasz umysł tego potrzebuje, wyjaśnia Llewellyn. Opanowaniu zagadnień związanych z koncentracją i tym, jak trzymać na wodzy swoje emocje.

Podstawą całego programu opracowanego przez Jacka Llewellyna jest nauczenie się radzenia sobie z przeciwnościami losu oraz tego, jak utrzymać własne emocje na najwyższym, możliwym do skontrolowania poziomie. Grając w pokera nie można bowiem być zbyt zrelaksowanym – poker wymaga skupienia i uwagi. Z kolei jeśli grasz zbyt emocjonalnie, to oszalejesz – to też nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dlatego musisz wiedzieć jak utrzymać swoje emocje na najwyższym poziomie, a jednocześnie wciąż je kontrolować. Kiedy panujesz nad swoimi emocjami, podejmujesz lepsze i szybsze decyzje.

Ponadto, w pokerze trzeba opanować sztukę wybiórczej uwagi. Rozprasza nas zwracanie uwagi na to, jak ludzie są ubrani, jak się poruszają, w jaki sposób mówią. Pokerzysta musi umieć z szerokiego spektrum docierających informacji wyeliminować wszystko to, co odciąga uwagę od kwestii zasadniczych.

Jack Llewellyn podkreśla, że trudne chwile i nieprzyjemne doświadczenia wzmacniają dobrego pokerzystę. Trudności są bowiem integralną częścią pokera, niezależnie od tego jak dobrym jest się graczem. Podstawowy problem w pokerze polega na tym, że na odzyskanie równowagi emocjonalnej po przegranej masz niewiele czasu. Jeśli jej w porę nie odzyskasz, wypadniesz z gry.

Jest na to jeden prosty sposób. Oddychasz głęboko i wracasz myślami do ostatniego rozdania, które było dla ciebie pomyślne. Oddychanie nie ma cię w tej sytuacji zrelaksować, ma ci pomóc odzyskać równowagę i kontrolę nad własnym umysłem.

Nie zapominaj jednak, że cały czas musi towarzyszyć ci skupienie. Ponieważ niemożliwością jest utrzymanie wysokiego stopnia koncentracji przez dłużej niż 20–30 minut, rób sobie króciutkie przerwy między rozdaniami.

Jak wszystkie powyższe rady przekładają się na prawdziwą grę? W zeszłym roku grałem dwa turnieje, wspomina Roger Ledford. Pod koniec obydwu rozgrywek byłem tak wykończony, że ledwo mogłem wstać z krzesła. Jack nauczył Rogera jak utrzymać do samego końca rozgrywki tę energię, którą zawodnik dysponuje na początku turnieju. Nie chodzi tutaj bowiem tylko o to, w jaki sposób odzyskać równowagę po pechowym rozdaniu, ale także jak dać umysłowi złapać oddech. A kiedy odpoczywa umysł, odpoczywa i ciało.

Z pewnością nieraz przytrafiła ci się sytuacja, kiedy analizując skończoną grę, nie mogłeś zrozumieć niektórych swoich decyzji, a inne wydały Ci się wręcz głupie. To po prostu twój umysł zrobił sobie przerwę wtedy, kiedy tego nie planowałeś. Czas, przez który jesteś w stanie pracować na wysokich obrotach, jest bowiem ściśle określony. Jeśli ten czas minie, a ty nie zrobisz sobie przerwy, twój umysł zrobi to za ciebie. A kiedy taka przerwa wypadnie w nieodpowiednim momencie, skutki mogą być opłakane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

WC Captcha 30 − = 21