czwartek, 2 grudnia

Dzień na opak

Większość pokerzystów nie zastanawia się za bardzo nad swoją grą. Gdy mają dobre, mocne karty, wnoszą żetony do puli i podbijają. Gdy mają słaby układ kart lub kiepsko im idzie zbieranie układu, czekają i sprawdzają. Jeśli ich karty są beznadziejne, pasują. Ich gra jest oczywista.

Niestety, ta strategia robienia tego, co wydaje się naturalne nie funkcjonuje zbyt dobrze. Często prawidłową strategią jest coś zupełnie innego niż gra naturalna. Czasami powinno się podbić ze słabym układem kart po to, by pozbyć się przeciwników, podbić słabo idące dobieranie, aby powiększyć pulę na okoliczność, kiedy będziesz się przymierzał do ataku na nią, lub sprawdzić z mocnymi kartami, żeby utrzymać przeciwników w puli. Wytrawni gracze czasem grają tak dziwnie, że przeciętny gracz zaczyna myśleć, że jest to dzień na opak.

1

Postanowiłeś zagrać w Texas Hold`em No Limit 4/8 dolarów. Gra trwa już od kilku godzin i do tej pory jeszcze się nie rozczarowałeś. Flopa zwykle ogląda od 6 do 8 graczy, a przeciwnicy grali w sposób bardzo przewidywalny – po tym, jak trzy wspólne karty są już wyłożone stawiali i podbijali z dobrymi kartami, a czekali i sprawdzali ze słabymi.

Brałeś dotąd udział tylko w kilku grach, ale większość z nich wygrałeś, zgarniając wszystkie duże pule w tej luźnej grze i jesteś do przodu o jakieś 250 dolarów. W czasie aktualnej rozgrywki, siedzisz na pozycji rozdającego z A 10 na ręku. Pięciu graczy przed Tobą limpowało. Jak myślisz, co powinieneś zrobić?

  1. Spasować. As i dziesiątka w tym samym kolorze to nie są najlepsze karty, zwłaszcza że pewnie będę musiał pobić co najmniej sześciu przeciwników.
  2. Sprawdzić. As i dziesiątka w tym samym kolorze to nie są najlepsze karty, ale siedząc na pozycji rozdającego, stanowią wystarczający powód, by przynajmniej zobaczyć flopa.
  3. Sprawdzić. As i dziesiątka w tym samym kolorze to całkiem mocne karty, ale lepiej będzie utrzymać małą pulę i poczekać, zanim postawię więcej pieniędzy, by zobaczyć, czy po flopie będę mieć mocne karty.
  4. Podbić. As i dziesiątka w tym samym kolorze to mocne karty, ale bardzo trudno jest pobić sześciu graczy. Szansa na wygranie tej puli byłaby znacznie większa, gdyby udało się zmusić ich do spasowania. Więc powinienem podbić, aby spróbować wyeliminować tylu graczy, ilu się da.
  5. Podbić. As i dziesiątka w tym samym kolorze na tym miejscu są wspaniałymi kartami. Przez większość czasu ten układ kart będzie wygrywał, a więc powinienem podbić, aby jak najbardziej powiększyć pulę. Nie próbuję nikogo zmusić do pasowania, po prostu buduję dużą pulę.

Odpowiedź: 5.

W grze bardzo luźnej – jak ta – as i dziesiątka w tym samym kolorze to wspaniałe karty. Masz dwie wysokie karty, które nie tylko mogą często dać najwyższą parę, ale pozwalają zakładać, że uda Ci się zebrać najlepszy możliwy układ w kolorze (nut flush). To, że Twoje karty własne są w tym samym kolorze, stanowi najważniejszy aspekt ich siły, bowiem nawet wtedy, gdy istnieje zaledwie sześcioprocentowa szansa na kolor przy piątej wspólnej karcie (river), wiesz, że jeśli go zbierzesz, bez znaczenia będzie i liczba przeciwników, i wysokość puli – i tak będziesz miał największe szanse na wygraną. A więc nawet gdyby niezbyt często udało Ci się zebrać kolor, to jeśli już go będziesz mieć, otrzymasz sowitą nagrodę. Dlatego układ A 10 jest daleko mocniejszy na tej pozycji niż A 10.

Powinieneś podbić, ponieważ z tymi kartami wygrywa się częściej niż zakłada średnia statystyczna. Kiedy pięciu graczy przed Tobą wyrównuje stawkę do najniższego możliwego zakładu, to najczęściej grają z bardzo słabymi kartami, takimi jak J 3 w różnych kolorach czy 8 6. Masz nad takimi kartami przewagę; zmuś ich swoim podbiciem do podniesienia stawki.

2

Podbijanie jest najlepszym sposobem na grę z A 10 na pozycji rozdającego po pięciu graczach wyrównujących tylko stawkę do dużej w ciemno. Wielu graczy nie zrobiłoby tego, preferując po prostu sprawdzenie. Robiąc tak, popełniają błąd, ale jak duży jest ten błąd? Porównaj go z tymi innymi zagraniami w fazie preflop i wybierz to jedno, które jest najbardziej błędne.

  1. Sprawdzenie z A 10 na pozycji rozdającego po pięciu graczach wyrównujących stawkę do najniższego możliwego zakładu.
  2. Sprawdzenie z J 2 na pozycji rozdającego z trzema graczami typu loose wyrównującymi stawkę tylko do dużej w ciemno.
  3. Podbicie na pozycji under the gun z 2 2.
  4. Spasowanie z A Q z pozycji under the gun.
  5. Sprawdzenie z pozycji małej w ciemno z 7 2 po dwóch luźnych graczach wyrównujących stawkę tylko do dużej w ciemno.

Odpowiedź: 1.

Powstrzymanie się od podbicia z A 10 w tym samym kolorze na pozycji rozdającego nie tylko jest błędem – jest ogromnym błędem. Z wszystkich sytuacji wymienionych powyżej jest to zdecydowanie największy błąd! I to w dodatku, niestety, występujący bardzo powszechnie. Wielu graczy, którzy nigdy nie wzięliby pod uwagę podbijania z 2 2 w kartach własnych lub pasowania z A Q na pozycji UTG i którzy nigdy by nie sprawdzili z 7 2 w różnych kolorach (wiedząc, że to są błędy), rutynowo gra zbyt pasywnie, posiadając wysokie karty w tym samym kolorze. Nie mijaj obojętnie takich okazji, kiedy można złapać na dodatkowy zakład luźnych graczy jedynie limpujących.

3

Wrzucasz pewnym ruchem osiem żetonów, by podbić. Mała w ciemno pasuje. Duża w ciemno, gadatliwy mężczyzna po pięćdziesiątce, wskazując na stos błękitnych żetonów przed Tobą, mówi: Szczęściarz! Ale mogę z tego wyjść i sprawdza. Wszyscy pozostali też sprawdzają. Masz sześciu przeciwników.

Na flopie pojawiają się następujące karty: 9 7 4, dające możliwość skompletowania najsilniejszego koloru i najmocniejszej pary. Wszyscy szybko postanawiają czekać na Ciebie. Co powinieneś zrobić?

  1. Czekać.
  2. Postawić.

Odpowiedź: 2.

Postawienie jest tutaj automatyczne. Dopóki nie ma wszystkich kart wspólnych, przed Tobą rysują się wspaniałe możliwości dobierania. Z najlepszymi możliwymi kartami w tym samym kolorze i dwiema najwyższymi kartami masz piętnaście outs (dziewięć pików, trzy dziesiątki i trzy asy) do zdobycia najwyższej pary albo i czegoś więcej. Przy turn lub river w ponad połowie przypadków masz szansę dostać coś, co pozwoli Ci skompletować układ. Z siedmiu graczy obecnie walczących o pulę Twoje szanse są prawdopodobnie największe. Dlatego podbij stawkę. W tej chwili nie robi różnicy, czy już teraz masz najlepsze karty, czy nie; ważne jest, jak często ma się najlepsze karty przy ich wyłożeniu.

Oprócz tego, że będzie to zakład przy szansie skompletowania zwycięskiego układu, pomóc może Ci również, jeśli spasuje ktoś, kto mógłby Cię pobić, gdyby pozostał w grze. Na przykład, powiedzmy, że ktoś ma K 3 (co zupełnie mija się z flopem) i pasuje. Jeśli turn to: K, a river: 10, może wygrać Twoja para dziesiątek, bowiem gracz z królem spasował. Pula jest już bardzo duża: to ważne, żeby stawiać przy dużych pulach, jeśli przez to zwiększasz swoją szansę na wygranie. Nawet jeśli zwiększasz ją tylko o 5% poprzez częstsze stawianie, to i tak ma to znaczenie przy tak dużej puli.

4

Stawiasz, a gadatliwy jegomość na dużej w ciemno natychmiast wyrzuca osiem żetonów, szczerząc zęby w chytrym uśmiechu – check-raise! Dwóch graczy pasuje, a jeden sprawdza. Gracz siedzący bezpośrednio po Twojej prawej stronie, który – od kiedy usiadłeś do gry – jeszcze nic nie wygrał, przez chwilę się waha, rozgląda się dookoła i mówi: To nazywam dużą pulą. Sprawdzam!
Rzeczywiście pula jest duża, zawiera 88 dolarów. Pozostało Ci jeszcze czterech przeciwników. Co masz zrobić? (Pamiętaj, że masz A 10, a flop to: 9 7 4)

  1. Spasować.
  2. Sprawdzić
  3. Podbijasz.

Odpowiedź: 3.

Możesz spokojnie podbić zakład. Masz dalej ponad pięćdziesięcioprocentową szansę na zdobycie pary lub czegoś więcej. De facto, żeby to przebicie było korzystne, musisz teoretycznie wygrać tylko w 20% przypadków. (Masz czterech przeciwników, a więc Twoje szanse wynoszą jak 4:1 przy każdym zakładzie.) Będziesz mieć najlepszy układ kart przy piątej karcie znacznie częściej niż oni!

5

Podbijasz, a gracz na dużej w ciemno wskazując na Ciebie, mówi: Ostrożnie. Sprawdza, tak jak wszyscy pozostali. Gracz siedzący bezpośrednio po Twojej prawej stronie wzdycha i wrzuca z widoczną niechęcią dodatkowe cztery żetony. Pula obecnie wynosi 112 dolarów.

Chociaż wielu początkujących pokerzystów przecenia wartość obserwacji i interpretacji tego, co się dzieje w czasie gry, w praktyce może Ci to dopomóc w ograniczeniu ilości układów posiadanych przez przeciwników. W rozgrywkach o małe stawki gracze często komentują to, co robią, przekazując w ten sposób duży ładunek informacji, jak np. przeciwnik siedzący po Twojej prawej stronie. Na temat kart będących w jego posiadaniu mniej mówią działania od początku licytacji (takie jak wnoszenie zakładów, czekanie i sprawdzanie) niż jego zachowanie. Opierając się na jego początkowym wahaniu oraz na komentarzu: Duża pula, po którym nastąpiły westchnienia i wyraźne obrzydzenie, towarzyszące wrzucaniu żetonów do puli, spróbuj dojść do tego, jakie karty może mieć? (Przypominam: flop to 9 7 4).

  1. Bardzo słaby układ kart, taki jak A 8 albo A 3.
  2. Umiarkowanie słabe możliwości dobierania, a więc J 10 albo 6 3.
  3. Solidne szanse na dobranie, takie jak 10 8 albo Q 5.
  4. Przyzwoity układ kart, jak 9 8 albo A 7.
  5. Znakomity układ kart, jak 9 7 albo 4 4.

Odpowiedź: 1.

Nie wygrał żadnej puli od wielu godzin i jest sfrustrowany. Nie próbuje oszukiwać, udając, że ma słabe karty, a w rzeczywistości posiadając bardzo mocne; zachowuje się tak, jakby jego karty były słabe, bo są. W pełni przekonania spodziewa się ponownej przegranej, ale jest w pułapce ogromnej puli. Gdyby miał coś takiego jak gutshot, nie myślałby ani chwili przed sprawdzeniem. Nie wahałby się, nie wygłaszał żadnych komentarzy i nie rzucał żetonów z obrzydzeniem. Po prostu wniósłby zakład i miałby nadzieję na wygraną. Dlatego, niewykluczone, że ma jedną lub dwie słabe ewentualności dobierania, takie jak najwyższa karta lub backdoor do strita lub koloru.

Ale uważaj, bo ta analiza nie jest bez wad. W większości przypadków interpretacja ludzkich zachowań nie jest całkowicie niezawodna. Nie szufladkuj przeciwników na podstawie jednorazowej obserwacji ich zachowania: jeśli ten gracz czeka, aby po podniesieniu stawki przez kogoś innego, podbić przy nieszkodliwie wyglądającej czwartej wspólnej karcie, nie zakładaj na podstawie swoich przypuszczeń, że karta jest słaba, a on być może blefuje. Zaakceptuj to, że Twoja interpretacja jego zachowania może być błędna.

6

Turn to 8, w wyniku czego na stole mamy 9 7 4 8, dające Ci możliwość dobierania do strita z obu stron wraz z najwyższymi kartami i najlepszym układem kart w tym samym kolorze. Wszyscy przed Tobą czekają. Co powinieneś zrobić?

  1. Czekać. Dalej nic nie mam, a została jeszcze tylko jedna karta. Przeciwnicy zaoferowali mi darmową kartę. Powinienem ją wziąć i liczyć na sukces.
  2. Czekać. Chociaż dalej mam tylko asa i inną wysoką kartę, wniósłbym zakład, gdybym wiedział, że wszyscy sprawdzą i nikt nie będzie czekał, sugerując, że ma słabą kartę, by po wejściu innego gracza podbić (check-raise). Ale ponieważ mógłbym skończyć, płacąc dwa lub trzy razy, żeby zobaczyć czwartą kartę, kiedy można zobaczyć ją za darmo, powinienem czekać.
  3. Postawić.

Odpowiedź: 3.

Wzięcie darmowej karty jest kuszące, ale mimo to powinieneś postawić. Osiemnaście kart przy riverze (dziewięć pików, trzy walety nie będące pikami, trzy szóstki nie pik i trzy pozostałe asy) może łatwo dać Ci najlepszy układ, więc masz prawie czterdziestoprocentową szansę na trafienie dobrej karty. Dalej masz czterech przeciwników, a więc postawienie prawdopodobnie zaowocuje natychmiastowym teoretycznym zyskiem. Dodatkowo, jeśli którykolwiek z nich spasowałby (co jest mało prawdopodobne przy tak dużej puli), mogą wzrosnąć Twoje szanse na wygraną, co byłoby jeszcze bardziej korzystne, niż gdyby inni sprawdzili.

Z tak dużymi szansami na najlepszy układ kart i z tak ogromną pulą, perspektywa czekania, by potem podbić, nie powinna Cię martwić. Stawka zakładów jest dość mała (8 dolarów), biorąc pod uwagę wielkość puli (112 dolarów). Nawet jeśli w czasie walki o pulę Twoi przeciwnicy wytną Ci numer i nie dorzucą nic więcej, no to co. Potencjalna nagroda i tak jest większa od ryzyka, które zdecydowanie warto podjąć.

7

Stawiasz, a wszyscy sprawdzają, włącznie z udręczonym graczem po Twojej prawej stronie. Modlisz się o pika na riverze, ale dostajesz coś innego, 6. Stół ostatecznie wygląda tak – 9 7 4 8 6, dając Ci strita od dziesiątki w dół. Nie masz koloru, a każdy posiadacz piątki ma szansę jedynie na strita od dziewiątki. Jedyny układ kart, który może Cię pobić, to walet z dziesiątką, natomiast każdy gracz posiadający dziesiątkę zremisuje z Tobą.

Gracz na pozycji dużej w ciemno ostentacyjnie stuka w stół i trzymając żetony w ręku, mówi: Nie mogę wygrać. Czekam. Wszyscy do gracza po mojej prawej czekają, a on stawia. Jakie ma karty w takim razie?

  1. Kiepskie perspektywy na skompletowanie zamierzonego układu kart (więc blefuje).
  2. Dwie pary lub trójkę z dwóch kart własnych i jednej wspólnej, czyli być może układ zawierający jakąś szóstkę, na przykład 6 4 albo 6 6.
  3. Jakaś piątka do strita od dziewiątki.
  4. Jakakolwiek dziesiątka, dająca mu strita od dziesiątki.
  5. Walet i dziesiątka, dająca strita od waleta.

Odpowiedź: 4.

Prawdopodobnie ma dziesiątkę do strita, w którym najwyższą kartą jest właśnie ta dziesiątka. Jest to jedyna opcja, która logicznie wynikałaby z wszystkich jego dotychczasowych ruchów. Najprawdopodobniej miał bardzo słaby układ kart przy flopie, wnioskując z jego komentarzy i zachowania. Przy czwartej wspólnej karcie sprawdził, sugerując, że być może, poprawiła jego układ. Teraz stawia przy river, co oznacza, że piąta karta dała mu to, na co czekał i że zebrał zamierzony układ. Przygotował się na przegraną już dwie rundy wcześniej, wrzucając swoje pieniądze do puli z takim obrzydzeniem. Teraz z pewnością siebie stawia. Nie ważne, jak słabe były jego karty przy flopie, czwarta i piąta karta dały mu układ, na który czekał i myśli, że teraz wygra.

Sfrustrowani gracze, którzy od wielu godzin nie wygrali ani jednej puli, niezbyt często blefują w tak śmiały sposób. Winą za swoje przegrane obarczają pecha i byliby zadowoleni, gdyby mogli zapisać wszystkie przegrane na konto fatalnej piątej karty. Z każdym układem kart gorszym od dziesiątki Twój sąsiad po prostu czekałby, mając nadzieję na wygraną przy wyłożeniu kart. Walet i dziesiątka są mało prawdopodobne, bo wówczas raczej czekałby, by podbić przy czwartej kacie wspólnej, ponieważ już ósemka dałaby mu strita. Dlatego prawdopodobnie ma samotną dziesiątkę.

8

Przeciwnik siedzący bezpośrednio po Twojej prawej wniósł zakład. Biorąc pod uwagę to, co odczytaliśmy, co powinieneś zrobić?

  1. Spasować.
  2. Sprawdzić.
  3. Podbić.

Odpowiedź: 2.

Stawiałeś i podbijałeś dotychczas przy każdej okazji, mając asa i wysoką kartę. Teraz właściwie udało Ci się zebrać mocny układ kart, strita, i powinieneś po prostu sprawdzić! Masz nadzieję, że będący za Tobą przegrywający przeciwnicy popatrzą na ogromną pulę i zrobią ostatnie wejście, modląc się o to, by ich ewidentnie przegrywające karty dalej miały jakieś szanse.

Podbicie nie zmusi właściciela lepszych kart do spasowania, a jedynym lepszym układem kart jest walet i dziesiątka. W rzeczywistości nikt nigdy nie spasuje przy dziesiątce, więc nie ma co marzyć o wyrwaniu części puli. Co więcej, podzielisz się pulą ze stawiającym, więc podbijając, nie wygrasz więcej pieniędzy niż on. Jedyną szansą aby wygrać więcej pieniędzy, jest sprowokowanie tych ze słabszymi kartami, żeby sprawdzili.

W wypadku tak dużej jak ta puli, pomimo wszelkich sygnałów, że gracz stawiający ma strita, można się spodziewać, że gracze ze słabymi kartami, na przykład z jedną parą, sprawdzą. Nie będą się zastanawiać, po prostu dorzucą swoje pieniądze i będą mieć nadzieję na wygraną. Strach przed tym, że ktoś blefując, może pozbawić ich największej tej nocy puli, przytrzyma ich w grze.

Jedynym racjonalnym argumentem, żeby podbić, byłoby założenie, że ci gracze ze słabymi układami kart, którzy licytują po Tobie, sprawdzą twoje podbicie. Ale nawet najbardziej bezmyślni gracze wiedzą, że po przebiciu przy takich kartach wspólnych należy spasować, mając jedną albo dwie pary. Argumentują (prawidłowo w tym przypadku), że ktoś musi mieć strita, a ich karty nie są najlepsze. Sprawdzą bez zastanowienia, ale przy swoich kartach ani nie postawią, ani nie podbiją. Jeżeli twoi przeciwnicy nie są chętni do wykonywania absurdalnie słabych wejść (co się czasami zdarza niejednemu graczowi w Internecie), samo sprawdzenie, z nadzieją na powiększenie puli, jest najlepszym rozwiązaniem.

A więc sprawdzasz. Gracz na dużej w ciemno wpatruje się w Ciebie przez parę sekund i też sprawdza. Jeden gracz pasuje, a ostatni wzdycha i sprawdza. Stawiający pokazuje dziesiątkę karo i trójkę karo. Ty pokazujesz swojego A 10, a obaj sprawdzający odrzucają swoje karty bez pokazania. Jeden z nich wskazuje na Twoje karty ze słowami – Stawia i podbija przez cały czas, nie mając nic w kartach i na koniec wygrywa. Gdybym ja to robił, to za każdym razem bym przegrywał. Chyba ma pan kryształową kulę albo coś w tym rodzaju. A Ty odpowiadasz – To nie żadna kryształowa kula, dzisiaj jest dzień na opak.
Ed Miller

Ed Miller jest zawodowym graczem w pokera, redaktorem naczelnym TwoPlusTwo Internet Magazine, współautorem (wraz z Davidem Sklanskym i Masonem Malmuthem) książek „Winning Big With Expert Play” i „Small Stakes Hold’em”, autorem „Getting Started in Hold`em” oraz wielu filmów instruktażowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

1 + 5 =