|
Poker polega na podejmowaniu decyzji. Niektóre z nich nie wymagają zastanowienia, podczas gdy inne będą spędzały nam sen z powiek, zwłaszcza, jeżeli okazały się błędne. Z mojego doświadczenia wynika, że im większa pula, tym trudniejsze decyzje gracze muszą podejmować.
Z drugiej strony, im mniej pieniędzy znajduje się na stole, tym łatwiej podjąć decyzję co do rozwoju rozgrywki. Jest to szczególnie ważne w grze turniejowej. Jeżeli dysponujesz słabym układem, powinno ci zależeć na tym, by pula była jak najniższa. Nie chcesz znaleźć się w sytuacji, w której musisz podjąć decyzję o zagraniu all-in mając tylko wysoką parę i średniego kickera. Takiego scenariusza powinieneś unikać ze wszystkich sił. Lepiej utrzymać pulę na niskim poziomie przez sprawdzanie i czekanie, niż budować olbrzymią pulę, nawet jeżeli twoje karty dają ci rzeczywistą przewagę. Pozwólcie, że posłużę się przykładem rozdania, które rozegrałam na tegorocznym WSOP. Turniej był ciągle w dość wczesnej fazie, ja znajdowałam się na cut-offie (miejsce przed rozdającym) z K-J. Gracze, którzy byli przede mną zrzucili karty, ja podbiłam i zostałam sprawdzona przez rozdającego. Gracze na małej i dużej w ciemno również spasowali i przed flopem zostało tylko nas dwoje. Na flopie pojawiły się: J-9-3, dwie z tych trzech kart były karami. Co prawda miałam najwyższą parę i dość silnego kickera, ale te karty dobierały do strita i koloru, więc nie było sensu szaleć. Postanowiłam więc czekać, a rozdający podbił o 2/3 puli. Moje zagranie mogło skłonić przeciwnika do blefowania, zwłaszcza jeżeli sądził, że mam A-K lub A-Q. Uważałam, że mój oponent blefuje, lub dobiera do silnego układu, więc postanowiłam sprawdzić. Na turnie pojawiła się nieszkodliwa 5, która raczej nie mogła pomóc mojemu przeciwnikowi w żaden sposób. Po raz kolejny postanowiłam zadbać o odpowiednio niski poziom puli, więc znów zagrałam „check”. Gdybym dołożyła do puli, a rozdający miał drawa do silnego układu, na pewno starałby się przebić mój zakład i przejąć pulę. Mój układ był całkiem niezły, ale nie aż tak, by ryzykować wszystkie żetony. Po moim zagraniu przeciwnik wykonał kolejne podbicie, które sprawdziłam. Na riverze pojawiła się dwójka w kolorze innym niż karo, a to oznaczało, że przeciwnikowi nie udało się dobrać do koloru ani do strita. Byłam pewna, że w tym momencie mam najlepszy układ, ale i tak postanowiłam czekać.. Dlaczego? Sądziłam, że jest cień szansy, że przeciwnikowi udało się dobrać do seta lub że ma dwie pary. W takiej sytuacji lepiej zagrać check-call, niż stanąć przed trudną i kosztowną decyzją jeżeli przeciwnik podbije. Poza tym, jeżeli rzeczywiście nie miał żadnego dobrego układu, czekanie mogło zmusić go do blefu na riverze. Jak się później okazało, po moim zagraniu rozdający też postanowił czekać, a ja zwinęłam pulę z moim K-J. Nie wygrałam w tym rozdaniu wielu żetonów, ale również nie przegrałam dużej puli. Decyzje, które musiałam podejmować były łatwiejsze, dzięki temu, że utrzymywałam pulę na niskim poziomie. Jennifer Harman 
» Brak komentarzy
Dotychczas nikt nie skomentował tego artykułu.
» Wyślij komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodać komentarz. Zaloguj się lub zarejestruj.
|