|
Czytanie graczy w ferworze walki może być nie lada wyzwaniem. Obraz może być zamazany przez nasze przywiązanie do własnych kart. Jak silne są twoje karty? I na ile zdolny jesteś zrzucić je? Odpowiedź na te pytanie określa „emocjonalną wartość” twojego układu.
Właśnie dlatego ważna jest obserwacja gry, kiedy nie jesteś w nią bezpośrednio zaangażowany, bo jest to pozbawione emocji działanie, które nie wypacza twojej percepcji. Niektórzy kiedy nie są w rozdaniu robią sobie przerwę, by odpocząć psychicznie, ale może to oznaczać straconą okazję na wyraźną wskazówkę. Kiedy robi się duża pula, musisz zwrócić na to szczególną uwagę, bo następnym razem to ty możesz być w takiej sytuacji. Wcześniejsze informacje o graczach mogą być ważne, ale mogę też nie mieć zastosowania w danej chwili. Oto kilka pytań dotyczących innych graczy przy stole, które powinieneś sobie zadać: Czy mocno rozgrywają czy jedynie sprawdzają? Jakie karty pokazali i jakie mają szczęście? (Jeśli szczęście im dopisuje, mogą poczuć się niezwyciężeni.) Czy podbijali stosując zagranie kontynuacyjne po to, by spasować, kiedy ktoś inny pokazał siłę? Czy blefowali często? A jeśli tak, to jakich rozmiarów były to zagrania? Zagranie jest jedyną fizyczną wskazówką, której nie można ukryć, bo żetony musza powędrować do puli. Aby uniknąć sprzecznych informacji, spróbuj pochylić głowę i skupić się na dłoniach i wędrówce żetonów. Czy są wkłądane do puli? Czy jest to spokojna gra? Czy może niedbale są wrzucane? W jaki sposób żetony wędrowały do puli we wcześniejszych rozdaniach, a jak teraz? Ilość informacji, które można zdobyć przy stole jest nieograniczona. A wszystko streszcza się do jednego pytania: Czy wtedy, gdy nie jesteś emocjonalnie zaangażowany w rozdanie zdobywasz dostateczną ilość informacji, by później podejmować właściwe decyzje? Michael Rome 
» Brak komentarzy
Dotychczas nikt nie skomentował tego artykułu.
» Wyślij komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodać komentarz. Zaloguj się lub zarejestruj.
|